Muzyka japońska #5 – Morning Musume (czyli miłość w 24 wcieleniach) cz. 1/2

Trochę już o japońskiej muzyce pisałem. Oczywiście jest to tylko drobna część tego, co można o niej powiedzieć. Wniosek – jedziemy dalej i piszemy więcej! Dzisiaj o czymś, za co Japonię kocham, uwielbiam i jestem nieszczęśliwy, że mnie tam nie ma. Tak! „O co mu chodzi” pewnie się zastanawiacie? Odpowiedź prosta jak muzyka, o której będziemy zaraz mówić. Dwa magiczne słowa: Morning Musume. I wszystko jasne.

Morning Musume

Morning Musume

Na początek trochę suchych faktów encyklopedycznych. Morning musume (MoMusu) (dziewczyny/córki poranka) to Japońska grupa wspaniałych, przecudownych (dobra, miało być encyklopedycznie)… dziewczyn(córek:)), wykonująca nieskomplikowaną, lekką muzykę (przy podobnie nieskomplikowanym tańcu), wyglądająca uroczo. Kropka. I to tyle, na tym można by skończyć opis, jeśli bym sam siebie miał skracać. Ale tego nie zamierzam robić. Przyjrzyjmy się więc bliżej. Najlepiej zacząć chyba od początku.

Początki grupy sięgają roku 1997, kiedy to zespół Sharan Q, na czele z człowiekiem o imieniu Tsunku (ważna persona, zapamiętać i ustawić mu ołtarzyk w pokoju), przeprowadził serię audycji pod nazwą ASAYAN. Audycje miały wynaleźć jakieś ładnie śpiewające Japoneczki (trochę tak, jakby u nas powiedzmy Wilki zrobiły sobie żeńską wersję Idola, w której sami byliby jurorami). Dużo Japoneczek się zgłosiło (Karaoke wszak cały czas działa), było mnóstwo etapów, coraz mniej uczestniczek i w końcu osiągnięto liczbę 11. Wygrała Heike Michiyo, dla niej wielkie brawa, ale ona nas nie interesuje w tej chwili. Tsunku (doznając jak mniemam objawienia) wszedł w układ z dziewczynami z miejsc 2-6: wydzadzą one singiel i jeśli sprzedadzą 50 000 kopii w pięć dni, to on podpisze z nimi umowę na dłuższą metę. Pod znaną już nazwą Morning Musume nagrały piosenkę Ai no Tane, sprzedały 50 000 w pięć dni i tak to się zaczęło.

Morning Musume - Morning Coffee

Morning Musume - Morning Coffee

Można z całą pewnością stwierdzić, że to one (no, nie tylko, ale o tym za chwilę) stały w dużej mierze za swoim sukcesem. Nie dość, że urocze, wesołe i sympatyczne, to były po prostu zwykłymi dziewczynami. Swoją idolkę mogła tu znaleźć i Office Lady (Nakazawa była OL zanim zajęła się śpiewaniem), dziewczyna po liceum, gimnazjum, czy nawet młodsza. Pomijam oczywiście panów, z oczywistych względów.

Ai no Tane – ten singiel nie zapowiadał tego, jak będą wyglądać późniejsze

Nadszedł czas na pierwszy oficjalny singiel (Ai no Tane miał numer „0”) – „Morning Coffee„, który sprzedał się w 200 000 egzemplarzy, rozpoczynając karierę pięciu niepozornych panienek. Prezentował podobny styl, co „zerówka” – ładna ballada oscylująca wokół miłości (bo czego innego można się spodziewać). Bez rewelacji, choć przyjemnie się słucha.

Po Morning Coffee Tsunku przeprowadził dodatkową rekrutację i trzy nowe dziewczyny – Yasuda Kei (17), Yaguchi Mari (15) i Ichii Sayaka (15) – dołączyły do grupy. Generalnie cała historia Musumek (tak nazywam Morning Musume) właśnie na tym polega – przychodzą nowe dziewczyny, starsze odchodzą. Już wtedy nowo przybyłe zostały nazwane drugą generacją.

Rok 1998, to ciągły wzrost popularności. Trzeci oficjalny singiel Daite HOLD ON ME osiągnął pierwsze miejsce listy Oricon (= pierwsze miejsce list sprzedaży i popularności) i sprzedał się w liczbie pół miliona. Widać już tu bardziej popowe, nowoczesne, brzmienie.

Daite HOLD ON ME

Następne trzy single to jednak spadek. Znowu jakieś balladki, bez iskry, bez tego czegoś chwytającego za mordę, rozdziawiającego ją w tępym uśmiechu. Wydawało się, że grupka przepadnie, jak bardzo wiele tego typu w Japonii. Ale!

„Ale” jest kilka:
– następny singiel – LOVE Machine – był siódmym w kolejności (szczęśliwa liczba?)
– ukazał się dnia 9.09.1999 – co ciekawe nawet zwykli japończycy potrafią znać tę datę!
– aranżację wykonał DanceMan, następna po Tsunku osoba, której każdy fan MoMusu wysyła rentę babci (wszystkie największe hity MM, to jego aranżacja)
– do grupy dołączyła trzecia generacja w jednej osobie, czyli Goto Maki (13), która szybko podbiła serca fanów. Do dziś jest najpopularniejszą z Musumek (choć ja tam mam inne ulubione). Pozostałe dziewczyny również się rozkręciły i pokazały, że każda z nich jest pozytywnie postrzelona.

Wszystko to razem w połączeniu z prostym faktem, że LOVE Machine jest cudownie chwytliwa, wesoła i pozytywna, spowodowało, że w roku 1999 nie było w Japonii większego hitu. Nastąpił tak zwany boom, sprzedano ponad 1 600 000 kopii, zapanowała mania, Musumki były wszędzie. Do dzisiaj jest to jedna z lepiej zapamiętanych piosenek i ciągły hit Karaoke.

LOVE Machine – nie uwierzę, jeśli Wam się nie spodoba

Niektórzy twierdzą, że było też parę innych czynników, dzięki którym LOVE Machine stała się takim hitem. Mówi się o tym, że Japonia przeżywała wtedy recesję gospodarczą i nastroje w społeczeństwie były średnie, a Musumki doskonale wstrzeliły się w tą niszę piosenek lekkich, podnoszących na duchu. Dla przykładu parę przetłumaczonych linijek tekstu:

The future of Japan
makes the world jealous
Shouldn’t we fall in love?
Dance! Dancin’ all of the night
(…)
We’re an ideal couple (husband and wife)
Everybody admires us
No one notices
Love is the pitfall for dreams
Mystery Love is a mystery
(…)
Your smile
makes the world jealous
Don’t you have dreams?!
Dance! Dancin’ all of the night!
(…)
Morning Musume and
You and I
Everyone and the boss
Dance! Dancin’ all of the night

Myślę, że naszemu społeczeństwu też by się przydała taka terapia:)

LOVE Machine to szczyt popularności, potem było już (jeśli chodzi o sprzedaż) gorzej. Chociaż trzeba też brać pod uwagę to, że ogólnie wciąż w Japonii (i na całym świecie) maleje sprzedaż płyt, więc milion kopii dzisiaj, a dziewięć lat temu, to zupełnie co innego. Jednak faktem pozostaje, że żaden inny singiel Musumek nie był juz takim przebojem (ja jednak mam kilka typów).

Morning Musume - LOVE Machine

Morning Musume - LOVE Machine

Myślę, że przeciętny młody Japończyk rozpoznałby tu przynajmniej cztery dziewczyny. Na pewno Goto Maki, Abe Natsumi (która zresztą jest nazywana „twarzą” Morning Musume) i Yaguchi Mari oraz prawdopodobnie przynajmniej dwie z pośród reszty.

Następne single Musumek, to kontynuacja wesołego popu – i tak już w sumie (z mniejszymi, bądź większymi skokami w bok) jest do dzisiaj. Czy to jest ambitne? Nie. Czy jest fajne? Tak.

Singiel z numerem dziesięć I WISH, to już rok 2000 i prezentacja czwartej generacji, czyli: Ishikawa Rika (15), Yoshizawa Hitomi (15), Tsuji Nozomi (12) i Kago Ai (12). Średnia wieku zaczęła się obniżać, przyciągając nastolatków (ale czy ich jeszcze trzeba było przyciągać?), a trochę zniechęcając ludzi starszych. Do tego czasu odejść zdążyły natomiast Fukuda Asuka, Ishiguro Aya i Ichii Sayaka.

W 2000 roku ruszył też Musumkowy program w telewizji – Hello! Morning, emitowany do dzisiaj pod zmienionym tytułem (Haromoni@) i w innej formie. Forma zmieniała się zresztą przez te 7 lat mnóstwo razy. W każdym odcinku dziewczyny coś robią. Mogą to być przeróżne gry, zabawy, konkursy, wycieczki, czy Bóg wie, co. Oprócz tego, przez bardzo długi czas obecny był Hello! Theater, czyli różne (często przezabawne) scenki, no i obowiązkowe wiadomości ze świata okołomusumkowego (w bardzo różnym kształcie).

Trzynasty singiel – Mr. Moonlight ~Ai no Big Band~ (2001) – kończy tzw. „golden age of Morning Musume”, tak się przynajmniej przyjmuje. Chociaż ciężko powiedzieć, kiedy następuje ta granica. Jakby nie mówić, to sprzedało się ‚tylko’ 300 000 egzemplarzy. Dołączyły cztery nowe dziewczyny: Takahashi Ai (15), Konno Asami (14), Ogawa Makoto (13) i Niigaki Risa (13), do tego czasu odeszła Nakazawa Yuko.

Mr. Moonlight ~Ai no Big Band~ – robi się tłoczno

Do czasu Mr. Moonlight ~Ai no Big Band~ Morning Musume wydały trzy płyty (głównie kompilacje singli, chociaż trochę nowych piosenek też tam jest), jeden album „Best Of”, trochę płyt DVD. Pojawiły się dwa filmy i gra (niestety ich nie widziałem, więc się nie wypowiem, jednak z tego, co wiem, to nic wartego uwagi).
Do dnia dzisiejszego pozostało ponad sześć lat, zdarzyło się jeszcze dużo.

Morning Musume - 5 generacja

Morning Musume - 5 generacja

Część druga artykułu

Reklamy

12 responses to “Muzyka japońska #5 – Morning Musume (czyli miłość w 24 wcieleniach) cz. 1/2

  1. Witam

    Generalnie podobał mi się artykuł i na pewno przybliżył nieco polakom tą grupę.

    Tak na marginesie to chciał bym dodać ze na początku Tsunku szukał wokalistki do swojego zespołu Szaran Q.

    Audycję wygrała Heike Michiyo puzniejsza solistka w Hello! Project o którym też mogłeś wspomnieć.

    No i gratulacje za obszerny artykuł, czekam na część drugą :)

    A tak z innej beczki, jeżeli szukasz jakichś pomocy do napisania drugiej części artykułu, to mógł bym się na coś przydać.

    Tak się składa że mam w swojej kolekcji wszystkie odcinki hello morninga w tym tłumaczone na język angielski a także audycję od 1 do 6 z tym że 7-ma audycja była już w jednym z hello morningów, a wiec można powiedzieć ze mam wszystkie.

    Mam także inne mniej lub bardziej przydatne materiały, tak więc zapraszam na moje konto na veoh-u

    link podałem jako stronę

    Pozdrawiam

  2. Dzięki za komentarz! Widzę, że mamy w Polsce więcej maniaków MM i H!P:D Ale to dobrze^^

    Tak właśnie myślałem, żeby napisać o Hello! Project ogólnie i doszedłem do wniosku, że póki co to zostawię. Za dużo zamętu, artykuł jeszcze by sie wydłużył. Poświęcę temu osobny artykuł.

    Hmm, pomocy raczej nie potrzebuję, mam już w sumie drugą część prawie gotową. W każdym razie dzięki za ofertę:)

    Hehe, no ja mam jakieś 100gb Musumek w swojej kolekcji:P Hello morningów mam pierwsze 90 odcinków i rok 2004:) Z tego, co tam patrzyłem na Twojej stronce na veoh, to masz parę ciekawych rzeczy, których nie mam, na pewno zobaczę:)

    Pozdrawiam

  3. Jak już wiesz z veoh-a można też sciągać materiał w dobrej jakości, a to co puszczane jest na stronie to tylko 5 minutowe klipy, no i jest jeszcze opcja obejrzenie całości poprzez oprogramowanie lecz także w kiepskiej jakości.

    Jak czegoś potrzebujesz to radził bym sciągac ,bo nie znam dnia ani godziny kiedy JASRAC (to takia japońska RIAA) upomni się o swoje i znowu mnie zdejmą.

    Radził bym przeglądać wszystko po kanałach, tak łatwiej poruszać się w gąszczu ok 600 klipów^^

    A mam wszystko to co scena subberska ma do zaoferowania z takich grup jak: HPS,xmorfis,Aokunai i innych pomniejszych.

    Tak sobie czytałem wasze artykuły z poprzednich miesięcy i muszę przyznać że odwalacie kawał dobrej roboty aby przybliżyć polakom Japonię która u większości z nas polaków kojarzona jest jedynie z samurajskim mieczem albo wysokiej klasy sprzętem elektronicznym.

    Pozdrawiam

  4. O boże, spotkało się dwóch fanów Musumek :)

    Yuen: świetny tekst, ale oczywiście nadal pozostaje fanem Musumek biernym, ograniczając się do ich oglądania, z wyłączeniem słuchania ich wokalnych popisów. Ot taki miłośnik wizji, bez konieczności fonii :)

  5. Miłośnik wizji heh:)

    Z tego co mam to jest w sumie 90% wizji^^
    także polecam tobie jak i innym moje kanały na veoh-u a w szczególności utabany :

    Tłumaczone :http://www.veoh.com/channels/utbsub
    Nietłumaczone: http://www.veoh.com/channels/utbepsraw

    oraz Matthew’s Best Hit TV program prowadzi Takashi Fujii znany japoński komik

    MBHTV – zarówno tłumaczone jak i nie:)
    http://www.veoh.com/channels/Matthews

    Hello Morning cykliczny program emitowany w tv tokyo co niedzielę i prowadzony przez Momusu.
    Mam ełną kolekcję hello morningow na veohu czyli wszystkie odcinki od roku 2000 do 2007

    Tlumaczone: http://www.veoh.com/channels/HMeps

    Nietłumaczone:
    http://www.veoh.com/channels/HMRAW

    Hello Pro News, jest to blok z wiadomościami z hello morninga tłumaczony przez HPS

    Hello Pro News; http://www.veoh.com/channels/haropuronews

    Pozostałe kultowe już programy z Momusu, i nie tylko ^^
    http://www.veoh.com/channels/jptvshow

    Klipy muzyczne i wersje koncertowe z hello! project-u, w 80% tłumaczone:
    http://www.veoh.com/channels/hpmv

    A tak na marginesie to czytałem trochę twojego bloga Marcin, masz sporo ciekawych nowinek z japonii, moje ulubione artykuły to ten o misiu uszatku i grach.

    Dobra robota tak trzymaj

  6. Masaoto – większość zsubbowanego materiału mam, co ciekawsze rzeczy ściągam, ale na wszystko nie mam miejsca (ani też nie ma po co trzymać takiej ilości danych). Na razie sobie ściągnąłem MBHTV z Kemeko i Nacchi, bo nie miałem^^

    I dzięki za miłe słowa, to motywuje, naprawde!:)

    A wszystkim pozostałym polecam przejrzenie sobie tych linków (koniecznie Utabany i Matthew’s Best Hit TV, a jak to przeżyjecie, to już będziecie wyznawcami i i tak oglądniecie wszystko:P)

    PS: O misiu, nowinkach i grach to pisze Michał aka. Mazzi (nie Marcin:P)

    Mazzi – Musumki i tak zdobędą władzę nad światem, lepiej na tym wyjdziesz, jeśli sie do nich przekonasz:D Pomijam oczywiście fakt, że nie rozumiem tego jak Ty wciąż się bronisz. Albo Ty nioe jesteś prawdziwym facetem, albo ja jestem po prostu tak podatny na cwany marketing:)

  7. Chodziło mi oczywiście o Michała, nie wiem dlaczego wyszedł mi Marcin :]

    No ja też czekam na 2-gą część a nawet trzecią

    A tak z aktualności to nadmienię że na moim koncie pojawił sie najnowszy a zarazem aktualny następca Hello Morninga czyli Haromoni@

    Mam dodane wszystkie odcinki i stale uaktualniam tygodniowo.

    http://www.veoh.com/channels/haeps

    Zapraszam

  8. Dobra, macie drugą część. Ale naprawdę nie musieliście mnie aż tak zastraszać:D

    Masaoto – wiem o Haromoni@, oglądam. Ale tak sobie mi się podoba, ten MouTube się nudny robi… No i to, jak one tam wyglądają…

  9. Po Hello! Morningu było już tylko gorzej, pierwsze odcinki Haromoni@ były strasznie słabe, pózniej się trochę poprawiło ale to też nie jest stary hello morning.

    Teraz nawet został skrócony o 5 minut, to znak że niedługo mogą go zdjąć.

    MouTube mi się nawet podoba, niektóre klipy są fajne, myślę że twórcy zle obrali koncepcję tego programu, bo teraz jest tak że ktoś tam powie, mamy pomysł na program, no to robimy 20 odcinków z tym samym tylko goście się będą zmieniać, i aż do wyrzygania a potem może znowu coś wymyślimy.

    To jest trochę pójście na łatwiznę i prawdopodobnie przyczyni się do zdjęcia tego programu.

  10. Jeju! Kocham ten zespół i w ogóle całe H!P^^ Super artykuł^^
    I Reina i Risa rządzą^^

    ps. Jest tu też o Berryz I C-ute??? Poszukam^^

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s