Napisane przez: yuenpl | wrzesień 13, 2008

Muzyka japońska #6 - Asian Kung-Fu Generation

Scena rockowa w Japonii jest równie rozwinięta jak ta popowa. W niczym nie ustępuje jej też pod względem jakości. Zresztą, obecnie oba gatunki są wewnętrznie na tyle zróżnicowane i tak się wzajemnie przenikają, że uważam ten podział za nieco archaiczny, a przynajmniej zbyt uproszczony. Z drugiej strony, kiedy czasem czytam sześcioczłonową nazwę na określenie gatunku danego zespołu, pytam “po co?”. To temat na głębszą dyskusję… zostawmy go teraz.

Rock ma dla mnie jedną zasadniczą przewagę - zespoły najczęściej same tworzą muzykę. A to dość łatwo wyczuć. Nie twierdzę, że w popie się to nie zdarza, ale na pewno nie tak często. Tworzenie muzyki samemu w prostej linii przekłada się na unikatowy styl. Różny bywa tego rezultat, jednak z przypadku Asian Kung-Fu Generation jest jak najbardziej pozytywny.

Asian Kung-Fu Generation

Asian Kung-Fu Generation

Przeczytaj Więcej…

Mr. Moonlight ~Ai no Big Band~ skończył tzw. “złotą erę” Morning Musume. Od tego czasu zaczął się powolny spadek popularności. Przed nami jeszcze jednak kilka lat z historii, a - jak widać - Musumki wciąż żyją i mają się całkiem dobrze. Zapraszam na drugą część artykułu o zespole, który kocham - Morning Musume!

Morning Musume

Morning Musume

Przeczytaj Więcej…

Trochę już o japońskiej muzyce pisałem. Oczywiście jest to tylko drobna część tego, co można o niej powiedzieć. Wniosek - jedziemy dalej i piszemy więcej! Dzisiaj o czymś, za co Japonię kocham, uwielbiam i jestem nieszczęśliwy, że mnie tam nie ma. Tak! “O co mu chodzi” pewnie się zastanawiacie? Odpowiedź prosta jak muzyka, o której będziemy zaraz mówić. Dwa magiczne słowa: Morning Musume. I wszystko jasne.

Morning Musume

Morning Musume

Przeczytaj Więcej…

Napisane przez: yuenpl | październik 30, 2007

Muzyka japońska #4 - Akeboshi

Osobiście (jak zresztą chyba każdy) bardzo cenię sobie muzykę, która jakoś na mnie wpływa. Jest dużo utworów, które pomimo tego, że są fajne, wpadają w ucho i przyjemnie się ich słucha, jakoś nie poruszają. Nie znaczy to, że są złe - takiej muzyki też słucham i ją lubię. Jednak jest też coś więcej. To podobnie jak z filmem, czy książką. Są takie, które dają nam rozrywkę, ale są też takie, które serwują dawkę głębszych emocji. I to naprawdę docieniam. Na ogół jednak - co jest dość zrozumiałe - te ‘głębsze’ przejawy sztuki wszelakiej nie zdobywają masowej popularności. Jednak istnieją i temu nie da się zaprzeczyć.

Dzisiaj kolejny raz o muzyce. Tym razem o takiej właśnie ‘głębszej’, albo - co zapewne lepiej zabrzmi - magicznej. Muzyce, którą tworzy Akeboshi.

Przeczytaj Więcej…

Napisane przez: yuenpl | październik 16, 2007

Japonia - źródła

Stwierdziłem, że podzielę się moimi doświadczeniami na temat możliwości kontaktu z Krajem Wschodzącego Słońca od nas, z Polski. Przez internet.

Tak naprawde internet jest najlepszym sposobem na poznanie Japonii, nie będąc tam. No, “poznanie”, to dość odważne słowo… Niech będzie “kontakt”. Chociaż, jeśli ktoś ma ten cenny dar wyciągania trafnych wniosków i spostrzeżeń z małej części czegoś większego, to może być i “poznanie”. A zatem do rzeczy - cóż nam ten internet oferuje?

Przeczytaj Więcej…

Napisane przez: yuenpl | październik 14, 2007

Muzyka japońska #3 - Utada Hikaru

Jeśli ktoś miał do czynienia z japońską muzyką, to na pewno zwrócił uwagę na fakt, że w tekstach znaleźć można dużo angielskich słów. Wrzuconych, jakby losowo. Czasem brzmi to dziwnie, zwłaszcza, że japończycy są sławni za sprawą swych… niezwykłych umiejętności w posługiwaniu się tym językiem. Zresztą tyczy się to nie tylko muzyki. Zapożyczenia z i/lub zjapońszczenia są u nich obecne praktycznie wszędzie i to w dużej ilości. Dlaczego, po kiego grzyba, z jakim skutkiem - to jednak temat na osobny (obszerny!) artykuł:)

Jednak skoro już przy angielskim jesteśmy - na japońskim rynku muzycznym można zaobserwować dość dużą liczbę artystów, którzy mają jakiś związek z tym pierwszym językiem. Czy to mają amerykańskie korzenie, czy przebywali w anglojęzycznym kraju przez długi czas, czy cokolwiek innego - jest ich dość sporo. Nie są to tłumy, jednak popatrzmy np. na rynek polski - mamy kogoś takiego? Hm… Może Lipnicka & Porter. Więcej nie przychodzi mi do głowy. A w Japonii… no, do dziesięciu byśmy doliczyli bez zbytnich problemów.

Dlaczego? Tu znowu trzeba by wejść w kwestię obecności angielskiego w Japonii, czego nie zamierzam teraz robić (ale kiedyś zrobię). Teraz zamierzam napisać parę słów o kolejnej - po Ayumi Hamasaki - divie jpopu, Utadzie Hikaru. Zapraszam!

Przeczytaj Więcej…

Napisane przez: yuenpl | październik 7, 2007

Ayumi Hamasaki - Talkin’ 2 Myself

Pojawił się nowy singiel Ayu - Talkin’ 2 Myself. Całkiem ciekawe, rockowe brzmienie - czyli Ayumi, którą bardziej lubię. Chociaż miała on już kilka bardzo podobnych utworów (Choćby (miss)understood). Dla jednych będzie to wada, dla innych zaleta.

Piosenka porusza kilka tematów - Ayu mówi nam, żeby odpowiedzi na dręczące nas pytania szukać w sobie, żeby samemu podejmować decyzje, że często trzeba coś poświęcić, aby coś zyskać.

Mi się podoba - choć bez rewelacji. Zresztą, oceńcie sami:

http://www.imeem.com/carlos1010/video/GdeyONWs/ayumi_hamasaki_talkin_2_myself_pv_music_video/

Teledysk typowy dla Ayu - mało zrozumiały, choć zapewne coś w sobie kryje:) Niestety mi nie udało się tego na razie zauważyć^^ Zastanawiam się tylko, po co jechali go kręcić aż do Los Angeles?:)

Napisane przez: yuenpl | wrzesień 18, 2007

Muzyka japońska #2 - Gackt

Japońscy artyści często padają ofiarami szydery za sprawą swojego wyglądu. U żeńskiej części dotyczy to na ogół ubioru, u męskiej… ogólnego wizerunku. Często słyszy się, że taki i taki wokalista wygląda jak pedał, emo, baba, albo nie wiadomo, co. Kto zna Tokio Hotel, ten wie, skąd oni zaczerpnęli wzorzec. Jest na to nawet nazwa Visual-kei. I owszem - według standardów wyznaczanych przez naszą kulturę (zachodnią), to to rzeczywiście wygląda jak “idź i nie wracaj”. Jednak w kontaktach z Japonią trzeba cały czas być świadomym jednej rzeczy - to nie jest nasza kultura. I choć dużo od nas przejęła, to wciąż pozostaje całkiem odrębna. Dlatego warto przymknąć oko na wygląd i zainteresować się, co dany artysta przekazuje swoją muzyką. Tak jest z całą pewnością w przypadku Gackta. Zapraszam do lektury!

Przeczytaj Więcej…

Napisane przez: yuenpl | sierpień 17, 2007

Muzyka japońska #1 - Ayumi Hamasaki

Kilka słów wstępu… Postanowiłem podzielić się moimi doświadczeniami z muzyką z Kraju Kwitnącej Wiśni. Japończycy potrafią tworzyć bardzo dobrą muzykę, tak samo jak amerykanie, czy europejczycy. Jednak ich muzyka na Zachodzie jest prawie nieznana (kto potrafi wymienić jakiegoś japońskiego artystę?).

Na szczęście szatański wynalazek zwany internetem niszczy wszelkie granice, więc nic nie stoi na przeszkodzie, żeby poznać, co Japończycy natworzyli. Dla człowieka, który nie jest w temacie, może być to jednak trudne - Japonia jest dużym krajem z bardzo rozwiniętą sceną muzyczną, a więc można się zagubić. Ja postaram się nieco rozświetlić drogę. Na początek niech oświetli nas naprawdę jasna gwiazda Ayumi Hamasaki.

Przeczytaj Więcej…

Napisane przez: yuenpl | sierpień 1, 2007

O fantazji Mao Tse-Tunga

W Polsce o komunizmie wie każdy. Nie ma co się dziwić, każdy wie, dlaczego.
Jednak oblicz komunizmu jest wiele. I są one różne. Komunizm dotarł daleko poza granice Polski i Europy. Posluchajmy jak to było w Chinach.

Przeczytaj Więcej…

Starsze wpisy »

Kategorie